Książka podsuwa mnóstwo pomysłów na zabicie nudy i wspólną, kratywną zabawę z dzieckiem. Bywają dni, że za oknem leje, pociecha snuje się z kąta w kąt, a zabawki chwilowo przestały interesować. Jednym słowem nuda. Atmosfera znużenia zaczyna stopniowo udzielać się reszcie domowników.
W książce znajdziemy 365 pomysłów na każdy dzień roku, podzielonych na kilka kategorii tematycznych. I tak mamy tu propozycje zajęć z budowania, muzyki, ogrodnictwa, gotowania, przyrody, rodziny, sztuki, rękodzieła, tańca, środowiska, teatru, edukacyjne oraz ruchowe. Na końcu książki jest szczegółowy indeks, informujący rodzica, na której stronie znajdziemy zabawę z interesujacego nas działu. Niestety zabawy nie są pogrupowane działami i np. zajęcia z tańca mamy na stronie 300, 108, 204, 72 itp.). Trochę chaos, wolałabym pogrupowanie działami.
Fajne jest też to, że na początku książki, autorki zamieściły ogólną listę wszystkich, niezbędnych akcesoriów do zabawy dla danego działu. Dodatkowo przechodząc już do konkretnej zabawy, mamy szczegółowo wypunktowane co należy przygotować. Niektóre zabawy trzeba zaplanować z wyprzedzeniem, żeby zgromadzić daną rzecz ( np. liście, nasiona, pergamin, gips modelarski), ale ZDECYDOWANĄ większość materiałów posiadamy w domu. I to jest właśnie kapitalne, bo można bawić się z dzieckiem twórczo, nie wydając ani złotówki. I tak nie musimy wyrzucać starych guzików, kawałków włóczki, sznurówki nie od pary, skrawków tkanin, pudełka po jajkach, kapsla, resztki waty, kawałka drewna, wstążki, pudełka po butach, bo to wszystko może się przydać i z tych rzeczy można wyczarować prawdziwe dzieła sztuki.Wystarczy tylko trochę chęci...
Jest to super rozwiązanie dla matek, których dzieci nie chodzą do przedszkola. Nie wiadomo jaki człowiek byłby bystry i kreatywny, to i tak tylu zabaw nie będzie w stanie samemu wymyślić w domu. Moja mama - emerytowany pedagog wczesnoprzedszkolny z 30 letnim doświadczeniem w pracy w przedszkolu, stwierdziła, że "jest to super książka". Ona w większości musiała się głowić nad wymyśleniem programu dla dzieci na cały rok, a tu mamy gotowca, nic tylko czytać i korzystać.
Jest to też świetna propozycja, gdy urządzamy przyjęcie dla dziecka w domu. Co robić, żeby dzieciaki się nie nudziły po 5 minutach? Urządzić im grę ruchową czy w teatr (wiele zabaw nie wymaga dużej ilości wolnej powierzchni). Czasami też brakuje pomysłu na prezent dla dziadków...
Super jest dział o gotowaniu ( polecam zwłaszcza dla mam niejadków) - kilkadziesiąt propozycji na przygotowanie posiłku w nietuzinkowy sposób np. bransoletki z suszonych owoców, którą po "ponoszeniu" można zjeść.
Zabawy są sprawdzone w praktyce przez autorki ( każda posiada 4 dzieci), nie szkodzą też środowisku. Książkę w środku zdobią rysunki dzieci z amerykańskiego przedszkola. Zaskakujący jest też fakt, że książka napisana jest przez 2 amerykanki, a materiały i rekwizyty są tak bardzo nasze, polskie.
Super, super, super sposób na nudę, wzmocnienie relacji dziecko - rodzic, twórcze myślenie, rozwój osobowości.
Książka sprowadza się do tego, że nie liczy się efekt, tylko sam proces tworzenia. I to jest najważniejsze.
Książka była upominkiem od serwisu bangla.pl
Zalety
mnóstwo ciekawych i inspirujacych zabaw, zabawy proste, nieskomplikowane łatwa dostępność materiałów sprawdzi się w wielu momentach np. urodziny, wakacje, pomysły z książki można rozwijać, dostosowywać do własnych potrzeb,
|
Wady
zabawy pogrupowałabym działami
|