Markery do kąpieli są ciekawą alternatywą dla tych dzieci, którym znudziły się dotychczasowe zabawki i kąpiel przestała cieszyć, a stała się przykrym obowiązkiem.
Zestaw zawiera 6 kolorów. Mazak jest dość mały, kanciasty, przez co poręczny w małej i mokrej dłoni. Zakrywka zdejmuje się bez problemu. Marker nie ma takiego typowego "rysika" jak prawdziwy flamaster, tylko taką okrągłą gąbeczkę. Tą gąbeczką trzeba docisnąć do powierzchni i wtedy wydobywa się kolor.
Rysunki z mazaków już od kilku miesięcy "zdobią" codziennie wannę, kafle i fugi. Z wszystkiego schodzą bardzo dobrze, ale nie samą wodą, tylko z użyciem jakiegoś mleczka ( obecnie mamy CIFa). Wystarczy umyć i po sprawie. Nie ma śladu.
Mazakami można malować też ciało, ale córka jakoś nie pała chęcią i woli malować wszystko dookoła.
Sam mazak ma dużą tolerancję do wody. Córka ich nie oszczędza. Przez całą 15-20 minutową kąpiel pływają sobie w wodzie. Nic się z nimi nie dzieje.
Jaki jest efekt rysowania? Na gładkiej i w miarę suchej powierzchni np. górnych obrzeżach wanny wygląda to całkiem fajnie. Kreska jest gruba, wyrazista. Natomiast tam gdzie jest już mokro, to farba z mazaka spływa, a rysunek się rozmazuje.
Myślę, że jest to fajna, ciekawa rzecz. Można spróbować kupić i zobaczyć czy podpasuje. My kupiliśmy w Smyku za 20 zł ( służą już ok. 3 mscy).
P.S. Przeraża mnie tylko ta litania składu poszczególnych kolorów. Jest naprawdę długa.
Zalety
coś innego, dobrze schodzi z różnych powierzchni, trwałe, poręczne, przystępna cena
|
Wady
długi skład mazaków,
|