Z tej serii ukazały się też Słoń Staszek, Lew Leon i Małpka Mania.
My mamy o Hipciu Hipolicie, co absolutnie nie miał talentu wokalnego, ale za to bardzo lubił śpiewać. Denerwował tym inne zwierzęta mieszkające w dżungli, które jednogłośnie orzekły, że śpiew hipcia jest nie do wytrzymania i coś z tym trzeba zrobić. Lekarstwem na to całe zło okazała się rada ptaka, dzięki któremu problem został rozwiązany i wszystkie zwierzęta odtąd były szczęśliwe, a hipcio zadowolony, nie zaprzestał swych śpiewów.
Książeczka mała - 14 cm x 14 cm. Oprawa i kartki w środku z grubej tektury. Stron 18 - całkiem sporo, jak na taką ksiażeczkę. Największą atrakcją jest gumowa postać hipcia, zamieszczona na ostatniej stronie. Jednak wszystkie kartki są powycinane na kształt hipcia i dziecko może go dotknąć, już na pierwszej stronie. Hipcio po naciśnięciu na brzuch wydaje piskliwy odgłos, jednak trzeba precyzyjnie nacisnąć w sam jego środek. Mojej córce do dziś ( ma 22 miesiące) nie zawsze się to uda. Powtarzam - wymaga to precyzji i troszkę siły, bo guma jest dość twarda.
Tekstu w książeczce baaaaardzo niewiele. Jest to w zasadzie jeden wierszyk, który ciągnie się do końca książki. 1 - 2 krótkie, bardzo proste zdania na każdej stronie.I tutaj kompletnie nie rozumiem, dlaczego ta mini książeczka z mini tekstem, jest przeznaczona dla dzieci od lat 3 ??? Zupełnie nie wiem, co miałoby z nią robić dziecko cztero czy pięcioletnie. Jakiś absurd.
Moja córka interesowała się nią w okolicach roku. Myślę, że jest to odpowiedni pułap wiekowy, jeśli chodzi o tą książeczkę.
Nie podobają mi się też ilustracje. Jedna wielka pstrokacizna, mix kolorów, aż oczy bolą. Obrazki bardzo "dziecinne".
Przypomniałam sobie o niej przy okazji selekcji zabawek, z których córka wyrosła. Zostaje spakowana w karton, wyniesiona na strych i może doczeka w przyszłości drugiego potomka.
U nas nie doczekała nawet 2 - gich urodzin. Jeśli ktoś zechce ją kupić, to zdecydowanie dla mniejszego dziecka (śmiało 8-10 miesięcznego). Aczkolwiek warto też poszukać innych książek tego wydawcy, bo ta nie zrobiła na mnie dużego wrażenia.
Słabe ilustracje, ten hipcio ciężki w obsłudze, raczej nie polecam...Szukać czegoś lepszego.
Zalety
mały format, twarda, tekturowa oprawa + kartki, gumowy hipcio - budzi zainteresowanie, łatwy tekst wpadajacy w ucho
|
Wady
kiepskie ilustracje, mało tekstu, ciężko się naciska hipcia, by piszczał, nieadekwatna do wieku - wprowadza to w błąd,
|