Czytałam "Język niemowląt" i "Język dwulatka" i żadna z tych książek jakoś specjalnie nie wydała się skuteczna w naszym przypadku. Moja córka jest takim żywczyko-poprzeczniakiem wg terminologii T. Hogg (kto czytał jakąkolwiek z jej książek, ten wie o co chodzi) - trudny typ. A tamte książki, chociaż w ogólnym zarysie poprawne i pożyteczne, jakoś nie dawały motywacji na tyle silnej by pracować nad dzieciątkiem które stwarza problemy w większości kwestii a w dodatku jest wyjątkowo trudne do zreformowania.
Tak więc żyłyśmy sobie z córeczką w miarę systematycznie i "poukładanie", ale z problemami które pojawiły się po drodze nie potrafiłyśmy sobie poradzić i miesiącami były nierozwiązane (np. zasypianie - córka potrafiła tylko przy piersi).
I tak było aż do tegorocznej gwiazki, kiedy to mąż podarował mi poradnik Tracy Hogg. Co za szczęśliwe zrządzenie losu :)
Książka podzielona jest zasadniczo na kilka działów. Najpierw krótki opis tego, co było we wcześniejszych książkach, czyli prostego planu itp. Potem o problemach z zasypianiem, ze spaniem, z jedzeniem, z treningiem nocnikowym, lękiem separacyjnym oraz z zachowaniem. Czyta się miło, chociaż trochę chaotycznie - widać że pisane od serca a nie od linijki.
No i efekt taki, że już pierwszej nocy osiągnęłyśmy sukces - córcia zasnęła sama w łóżeczku. Książka naprawdę mobilizuje, bezlitośnie wskazuje błędy i daje siłę by je pokonać. Tego mi brakowało.
Co jest jedną z oryginalniejszych rzeczy w tej książce: trening czystości od 8-9 miesiąca. Oparte o wyniki najnowszych badań, obalających mit że dziecko do 18-miesiąca nie jest w stanie panować nad zwieraczami i że wcześniejszy trening nocnikowy jest psu na budę. Dobre więc dla mam, które mają taki właśnie światopogląd.
Dla mnie zaś cenny był inny aspekt książki, specyficzny zresztą dla wszystkich książek tej autorki. T. Hogg to kobieta która nie pozwala dzieciom na wypłakiwanie się. Jej metody są po prostu humanitarne, bazujące na budowaniu zaufania dziecka do rodzica. Bardzo mi pasuje takie podejście. Z taką pomocą naprawdę można coś zdziałać :)
Zalety
Książka jest równie fajna jak poprzednie, z tą istotną różnicą, że bardzo MOBILIZUJE do pracy. Nakierowana na rozwiązywanie PROBLEMÓW. Porusza kwestie treningu nocnikowego niemowląt, Metoda bez "kontrolowanego wypłakiwania", Skuteczne rady.
|
Wady
Trochę chaotycznie napisane, ale przez to miłe do czytania (przypomina rozmowę)
|