Tytułowy baranek Timmy jest bardzo energicznym i żywiołowym przedszkolakiem, wyróżniającym się z grupy pod każdym względem. Głowę ma pełną pomysłów i prawie każdy chce szybko zrealizować, z bardzo różnym skutkiem. Timmy ma przekorny charakter, lubi błyszczeć, wygrywać, dominować, we wszystkim chce być pierwszy, najważniejszy, najlepszy, najszybszy, zawsze chce wygrywać i często nie zważa na innych.
Można by powiedzieć że to mało edukacyjna bajeczka, ale jest jedno ale... Timmy w głębi duszy ma dobre i wrażliwe serduszko i za każdym razem ono bierze górę i baranek dochodzi do wniosku, że jednak uczucia innych są tak samo ważne jak jego i nie można ich ranić.
Przekaz jaki wypływa z każdego odcinka jest taki, że czasem ważniejsza od wygranej jest pomoc innym, że razem jest lepiej, weselej i wszystko się udaje, że pomaganie innym sprawia przyjemność, że zamiast konkurować lepiej zrobić coś wspólnie, a na przyjaciół zawsze można liczyć:)
Czy moja dwuletnia córa też taki przekaz wynosi z bajeczki ? tego jeszcze nie wiem, ale wydaje mi się że TAK!!! Ma zestaw figurek z bajki, którymi często się bawi i których pod żadnym pozorem nie wolno nikomu rozdzielać, muszą być wszystkie razem, choć rączek jej brakuje by je utrzymać, figurki "chodzą" trzymając się za łapki, więc chyba moja dwulatka dobrze zrozumiała bajkę :)
Sama bajeczka jak dla mnie REWELACJA !!!
Córka zobaczyła ją przypadkiem podczas przełączania telewizora i oszalała na jej punkcie, szczególnie, że jest prawdziwą miłośniczką zwierzątek wszelakich. Te z bajeczki są bardzo sympatyczne i pełne uroku, każde ma swoje indywidualne cechy charakteru, które można łatwo i szybko poznać.
Bajka pod względem montażu, opracowania graficznego bezbłędna, żywa, kolorowa, realistyczna, przyjemna oprawa muzyczna.
Timmy króluje u nas od 3 miesięcy, czasem córka zainteresuje się inną bajką, ale szybko przypomina sobie o timmy'm, mamy ją ściągniętą na płytce, jako że kablówki nie posiadamy.
Co dla mnie ważne i dla męża, bajka nie jest durna i infantylna więc nie męczy nawet dorosłych, a ja chętnie oglądam z córą :)
Był czas kiedy się zastanawiałam czy brak dialogów to dobre rozwiązanie dla dziecka które właśnie powinno szkolić mowę, bo w bajce są jedynie dialogi "zwierzęcym językiem", ale teraz wiem, że bajka straciłaby na uroku, a w takiej formie pobudza córę do roli narratora, bo ona bajeczkę ogląda bardzo aktywnie :))
Zalety
ciekawa, energiczna, żywiołowa bajka; pięknie opracowana graficznie i muzycznie; mądry przekaz, łatwy do uchwycenia nawet dla najmłodszych; nie męczy widzów dorosłych:)
|
Wady
|