Używamy podkładki Barnslig.
Podkładka jest ogólnie przydatną rzeczą, nie tylko dla ochrony obrusu, ale nawet przy stole niczym nie nakrytym, z pozoru łatwym do czyszczenia. Moja córka przy jedzeniu potrafi narobić tyle rabanu, że często nie ceregieląc się wielce biorę podkładkę i idę z nią pod zlew :)
A podejrzewam że w kwestii czystości przy stole nie jest ona wyjątkiem :)
Sama podkładka jest taka raczej zwyczajna, nic jej specjalnie nie wyróżnia. Mnie akurat spodobał się wzór i to, że zwierzątka biegają przy krawędzi podkładki (środek jest pusty - tu stoi talerz). Na większości podkładek wzór znajduje się na środku, tak, że gdy na podkładce stoi talerz to dziecko może oglądać co najwyżej ogonek tygryska lub uszy Myszki Miki. Tu wszystko jest rozplanowane jak należy. Zwierzątka są wyraziste, charakterystyczne - zwracają uwagę brzdąca i pomagają w usiedzeniu na miejscu.
Podczas transportu podkładka otarła się o coś ostrego i porysowała w jednym miejscu, jednak od tego czasu sprawuje się bez zarzutu i nie widać na niej żadnych śladów użytkowania, wyblaknięć czy nowych rysek.
Ogólnie podkładka jak wiele innych, przydatna, dobra jakościowo, no a wzór to już kwestia gustu. :)
Zalety
Przydatna i praktyczna w użyciu, Przemyślany wzór (talerz nie przysłania obrazka), Dobra jakościowo, nie widać śladów używania.
|
Wady
|