Te kredki to u nas w rodzinie prawdziwy hicior.
Zaczęło się od brata, któremu rodzice kupili w Czechach kredki Progresso. Szybko wyszły na jaw ich zalety i rozpoczęła się w domu rodziców walka o nie :)
Mama chciała, siostra chciała - a brat biedny chcąc nie chcąc musiał się dzielić, bo baby by mu nie dały żyć :)
Po niedługim czasie o kredkach dowiedziałam się ja, wytestowałam i stwierdziłam że trzeba kupić je w internecie dla nas wszystkich ;)
Te kredki to jakby "sam gruby rysik" obleczony jakimś lakierem żeby rak nie brudzić - tak symbolicznie. Dają dzięki temu ogromne możliwości. Można malować, cieniować - do woli.
Ostrużyny można rozcierać - to też daje ciekawy efekt, dobre na tła czy chmury ;)
Jeżeli chodzi o to jak rysują - są takie "siarczyste", soczyste, coś między kredkami ołówkowymi a pastelami. Nie trzeba mocno przyciskać.
Ta ostatnia zaleta skłoniła mnie do wytestowania kredek na mojej 16-miesięcznej córce, która jeszcze nie potrafi docisnąć porządnie kredki do papieru - przez co zwykłymi kredkami rysować nie potrafi. Te zostawiają wyraźny ślad. Ale są jeszczezbyt wąskie dla niej, wypadają jej z rączki, może też dlatego że są okrągłe w przekroju.
Dlatego polecam te kredki starszym dzieciom, no i rodzicom :) Prawdziwa frajda malować czymś tak niesamowicie komfortowym :)
Zalety
Prawdziwy obiekt pożądania. Gdy się ich spróbuje to CHCE SIĘ JE MIEĆ. Malują "soczyście" - coś jakby kredka ołówkowa ze szczyptą pasteli, Cała kredka to jeden gruby rysik - duże możliwości, Cena rozsądna.
|
Wady
Nie dla maluszków (trzeba precyzyjnie uchwycić).
|