Ta nakładka jest rzeczywiście bardzo fajna! Ma dwie zasadnicze zalety:
1. Bardzo stabilna - montowana pod deskę sedesową, a nie kładziona na niej. Nie ma możliwości by deska spadła, chybotała się, przesunęła itd. . Dziecko ma poczucie bezpieczeństwa.
2. Świetnie wyprofilowana - zgrabne wgłębienie idealnie pasujące do małego tyłeczka, łagodnie zwężające się - muszla klozetowa przestaje być wielką straszną dziurą. Oparcie nie odciska plecków - szkoda że nie ma tak idealnie wyprofilowanych nocników.
Poza tym nakładka jest porządnie zrobiona, brak ostrych elementów, ładny plastik. Prezentuje się estetycznie i schludnie dzięki tym białym elementom. Naprawdę miła dla oka.
W przedniej części nakładki, na wysokości tego "podwyższenia", od wewnętrznej strony jest wycięcie - wydaje mi się, że to ukłon w stronę chłopców ;) Ale ekspertem w temacie nie jestem ;)
Nakładka montowana pod deskę sedesową wymaga nieco więcej zabiegów przy montowaniu. Nie wystarczy pacnąć jej na deskę, tylko trzeba deskę podnieść, podłożyć nakładkę, a następnie przytrzymując nakładkę jedną ręką opuścić deskę drugą ręką tak, żeby jedno z drugim się spasowało. I tak kilka-kilkanaście razy dziennie, nieraz w wielkim pośpiechu ;) . Cena którą płaci się za wyjątkową stabilność - po prostu.
Ja podkładkę Nuby oceniam bardzo dobrze, wygoda i bezpieczeństwo dziecka są dla mnie najważniejsze, do mojego sedesu pasuje, a i nieco więcej zachodu z montażem znoszę dzielnie, bo wiem, że "coś za coś".
Za nakładkę zapłaciłam 17zł we wrocławskiej hurtowni Bajka.
Zalety
Niebywale stabilna, Świetnie wyprofilowana, Porządne wykonanie, Estetyczna i schludna, Kibelek wygląda mniej strasznie ;)
|
Wady
Troszkę więcej zachodu przy montażu, niż w przypadku nakładek kładzionych na muszlę (coś za coś).
|