Mam mieszane uczucia w stosunku do tego kosmetyku.
Może dlatego, że z racji tłustej skóry mam awersję do tłustości i lepienia się - jakoś nigdy mnie do oliwek nie ciągnęło.
Bo Oliwce Linea Bimbi nic zupełnie nie brakuje.
Zapakowana w gustowne, kartonowe pudełeczko, dokładnie opisane z zewnątrz i od środka, dodatkowo ulotka. Oliwka zamknięta w gustownej buteleczce z pompką - oliwka jest w sprayu! Super!
Oliwka pachnie podobnie jak reszta kosmetyków Linea Bimbi i innych kosmetyków naturalnych. Ziołowo, wyraźnie. Wielkość pojedyńczej aplikacji jest "akuratna", nie leje się zbyt dużo oliwki (jak np. w przypadku oliwki Dzidziuś Kindii).
Oliwka jak na kosmetyk tego typu bardzo szybko się wchłania. Pozostawia skórę aksamitną, z wyczuwalną warstewką powierzchniową - szczęśliwie nieklejącą. Po dłuższej chwili kosmetyk wchłania się całkowicie - z grubsza w tym samym czasie przestaje tak intensywnie pachnieć ;)
Moim zdaniem kosmetyk ten nadaje się do masażu ciała, a nawet jako typowy kosmetyk do natłuszczania, nawilżenia suchej skóry i dziecka czy mamy. Ładnie pielęgnuje!
Natomiast olejek zupełnie nie sprawdził się u nas jako kosmetyk oczyszczający. W ogóle nie czułam się "oczyszczona" po zastosowaniu tej oliwki. Może kosmetyk lepiej się sprawdzi na osobie o suchej skórze - ja po przetarciu twarzy tą oliwką miałam tylko ochotę szybko ją zmyć :)
Uważam, że do mycia milion razy lepiej sprawdza się mleczko oczyszczające Linea Bimbi. Do masażu na większe fragmenty ciała olejek, na mniejsze (np. stópki) super sprawdza się talk w płynie Linea Bimbi - jest niezwykle komfortowy w użyciu.
Zalety
Pielęgnuje skórę, Wygodna aplikacja, Dość szybko się wchłania, Dobry do masażu większych powierzchni, Na opakowaniu mnóstwo informacji o kosmetyku.
|
Wady
Moim zdaniem do oczyszczania to on tak niezbyt...
|