Nigdy nie wpadłabym na pomysł, aby psikać dziecko perfumami, bo uważam, że dziecko najpiękniej pachnie sobą.
Tą wodę toaletową kupiłam dla siebie, bo jestem wielbicielką linii zapachowej linea bimbi, no i niestety się rozczarowałam.
Kto używał czegokolwiek tej marki wie, że kosmetyki pachną tak intensywnie ziołowo, z nutą nagietka, rumianku i owsa, gdzieś tam przebija się aromat olejków zapachowych o linii cytrusowej (lemon verbena). Zapach całej linii jest bardzo podobny, jedynie krem oczyszczający ma w sobie coś takiego, co przybliża go do zapachu męskich dezodorantów, mnie to bardzo drażni ? woda toaletowa to ten sam zapach, dlatego nie odpowiada mi do końca, nad czym ubolewam.
Woda jak reszta kosmetyków linea bimbi zawiera składniki z ekologicznych upraw, tylko pochodzenia naturalnego, jest delikatna dla skóry bo nie zawiera alkoholu, a obecność składników typu nagietek, rumianek, proteiny owsa łagodzą i pielęgnują skórę. Idealna woda na lato, lekka, wolna od alkoholu więc nie podrażni skóry pod wpływem słońca, ze składnikami pielęgnującymi.
Zamknięta w śliczną buteleczkę z białego, matowego szkła ze śliczną naklejką z konikiem, dodatkowo zamknięta w gustowny kartonik ? te kartoniki swoją drogą kolekcjonuję bo szkoda mi ich wyrzucić, są tak śliczne :)
A co do samego zapachu ? początkowo pachnie pięknie, świeżo, dominuje nuta zapachowa linea bimbi podsycona nutką cytrusową, a w trakcie utleniania się na skórze wyłazi ten męski zapach. SZKODA :(
Zalety
naturalne składniki z eko upraw składniki pielęgnujące skórę nie zawiera alkoholu początkowo pięknie, rześko i świeżo pachnie
|
Wady
po czasie wyłazi z niej zapach męskiego dezodorantu
|