Bardzo przydatna rzecz dla młodej mamy, gdyż dziecko można bezpiecznie zostawić, gdy nie chce ono leżeć w łożeczku, a mama może zająć się czymś innym, czy zabrać w leżaczku dziecko do innego pomieszczenia. Leżaczek bardzo przyjemny dla oka, przemiły wzór na pokryciu, słodki dla słodkiej dziewczynki.
Kołysze się gdy dziecko się porusza, rodzic może również kołysać lekko naciskając stopą o stelaż, co jest bardzo wygodne. Zabawki mogłyby być ciekawsze, bo o ile kolorowe, szeleszczące biedronki (czy robaczki) przykuwają uwagę, to kwiatek jest niezbyt dobrze pomyślany - doszyty jest na stałę tą mniej ciekawą stroną, na której prawie nic nie ma w kierunku dziecka (z drugiej sytony, której dziecko nie widzi na kwiatku jest odstający materiał, z kolorowymi wypustkami i plastikowym środkiem), biedronki zdejmowane, więc można dać do rączki.
Melodyjka, która gra po pociągnieciu za rączke przy kwiatku wogóle nie interesuje Małej, mogłaby być zamiast tej melodyjki jakaś kołysanka czy odgłosy natury, poza tym jest bardzo krótka.
Zaletą jest zdejmowany mięciutki, wyprofilowany zagłówek, który można ściągnąć lub przyczepić na rzepa na dowolnej wysokości, dzięki czemu i noworodkowi i większemu dziecku jest wygodnie pod główką.
Wibracje uspokajają dziecko i pomagają na drobne brzuszkowe problemy.
Córka chętnie zasypia w leżaczku i może również w tej pozycji łatwiej obserwować świat niż z pozycji leżącej.
Ogólnie jestem zadowolona, z wyjątkiem tego nieszczęsnego kwiatka, który jest tam niepotrzebny, nietrafiony i wręcz przeszkadza - bo zasłania mi dziecko, głupio się dynda i nie można go odpiąć.