Nocnik ten miał być alternatywą dla całkiem niezłego NUKa, którego jedyną wadą było kiepsko wyprofilowane oparcie, odciskające się dziecku na plecach. Ale mama-perfekcjonistka wymyśliła sobie, że będzie szukać ideału ;)
Ten nocnik był pomyłką od samego początku. Koleżance coś się pokręciło i poleciła "nocnik-kaczkę" jako idealny. Poleciałam i kupiłam, a jak. Gdy zaczęłam narzekać okazało się, że dziecko koleżanki używa nocnika Maltex z Puchatkiem - z pozoru podobny i rzeczywiście dobry.
Jak widać: nawet w tak topornej konstrukcji jak klasyczny nocnik można coś skaszanić. Nocnik "Kaczka" Prima Baby to dosłownie paranoja :)
Cienki plastik. Wygina się na lewo i prawo. Producent zaoszczędził na materiale jak tylko się dało: płaszczyzna nocnika wycięta jest jak się dało i gdzie się dało. Ledwie ten napis Prima Baby im się zmieścił z przodu ;)
Ogromna dziura. Córka jest normalną, nieutuczoną 2-latką. No nocnika wpada całym tyłeczkiem. Żeby usiedzieć na nim siada na jednym półdupku a drugi jest zapadnięty do środka nocnika. Siedzi na tym nocniku jak paragraf.
To że siedzi na nocniku niesymetrycznie powoduje czasem jednostronne uginanie się "podstawy" nocnika, ehhh, szkoda gadać.
Dziura jest szeroka, przez co nasikane siuśki rozpływają się po dnie i ich nie widać. Niby pierdoła. W NUKu dziura była głęboka, lecz o stożkowym przekroju, jak dziecko puściło szczocha to konkretna ilość była widoczna, na dobrą 1/3 wysokości, a tu zero "efektów", trzeba się przypatrzyć żeby wiedzieć czy bić brawo, czy nie (noo, przejaskrawiam, ale fakt faktem że w NUKu wyglądało to bardzo widowiskowo i dziecko miało frajdę) ;)
Poza tym nocnik jest niski. NUK był wysoki, nie było problemu z ułożeniem nóżek, nawet ze spodniami w kostkach. A w "kaczuszce" Prima Baby już idealnie nie jest, chociaż teoretycznie da się przeżyć.
Niestety w praktyce okazało się, że na nocniku tym cierpnie córce nóżka (pewnie od tego krzywego siedzenia) - narzekała że ją boli stópka. To już go całkiem zdyskwalifikowało.
Zaleta: nie ciśnie pleców ;)
Mimo sentymentu do klasyki odradzam ten nocnik, szczególnie dla szczupłych czy drobnych dzieci, ze względu na ogromną dziurę. Zresztą w ogóle odradzam - za ten wyginający się plastik i walącą po oczach oszczędność na materiale. Można kupić lepsze nocniki tego typu.
Zalety
Nie odciska się na pleckach.
|
Wady
Cienki, miękki, wyginający się plastik, Oszczędność na materiale (wycięte gdzie się da, wpływa to negatywnie na stabilność nocnika), Ogromna dziura, dziecko "zapada się", Siuśki na dnie kiepsko widać (dziura o wielkiej średnicy, mocz rozlewa się po dnie) - mała widowiskowość, mała zachęta dla dziecka, Niski - problem z ułożeniem nóżek (ale da się przeżyć), Córce na nim drętwieją nóżki, skarży się na ból.
|