KontaktMoja BanglaForumLifeNestArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna
3.50 

Opinie o Aurelka, czyli wielkie hece małej świnki (Wydawnictwo AMEA)

3.50 / 5
1 4 -
średnia ocena opinia zdjęcia brak ofert
w porównywarce cen
 


Opinie użytkowników

gość
Użytkownik Chemical
Chemical
Napisane recenzje 492  Polecane produkty 157  Odradzane produkty 27

Mam mieszane uczucia.

opinia napisana półtora roku temu
"Aurelka, czyli..." to książka, której nie sposób nie zauważyć na półce w księgarni. Okładka obłędna, jak i wszystkie pozostałe ilustracje tej książki. Dymitr Kuźmienko odwalił kawał dobej roboty, bez dwóch zdań. "Aurelka, czyli..." to jedna z niewielu książek, których dziecko nie daje sobie po prostu czytać, lecz koniecznie musi trzymać w rączce pochłaniając wzrokiem urocze ilustracje. Zdecydowanie najmocniejsza strona tej książki, w moim odczuciu.

Co do treści. Zdecydowanie zbyt skomplikowana jak na możliwości przeciętnego 2,5-latka. Córka, choć zaprawiona w bojach, podczas czytania Aurelki zwyczajnie się "gubi". Trudne słownictwo i liczne, chaotyczne dialogi (dla starszego dziecka z pewnością zrozumiałe) w przypadku malucha są zwyczajnie nie do ogarnięcia.

"Aurelka, czyli..." opowiada o śwince, która w odróżnieniu od innych prosiaków lubi czystość. Spotykają ją przez to rozmaite nieprzyjemności, np. dostaje pierwszego dnia w szkole uwagę do dziennika. Niezrozumiana przez otoczenie, przyjaciół a nawet rodziców ucieka z domu - bo czuje że gdzieś daleko jest zupełnie inaczej.

Hym, tuż potem Aurelka natrafia na dzikie świnie, które nie muszą chodzić do szkoły i żyją w lesie, oddychając czystym powietrzem. Świnka poznaje tam przyjaciółkę, Topcię, która też nie czuje się szczęśliwa - marzy wręcz o życiu, którego nienawidziła Aurelka: o własnym chlewie, spokoju... Tym razem świnki postanawiają uciec razem. I na tym wątek "miejsca gdzieś daleko, gdzie jest zupełnie inaczej" się kończy, w sumie tak trochę beznamiętnie, bez puenty, jakiegoś sprecyzowanego morału. Dalsze przygody są zupełnie z choinki urwane.

Świnki bawią się w przebieranki, natrafiają na myśliwego który chce je ustrzelić, myśląc że to rysie, wysluchują opowieści lisa, który popełnił mezalians, a na koniec Aurelka zostaje miss lasu.

Książka jest pełna uroczego humoru sytuacyjnego. Niektóre teksty wywołują uśmiech nawet na twarzy dorosłego :) Córka, mająca 2,5 roku, zdecydowanie niewiele z tego zrozumiała. Musi do tej książki dorosnąć.

Troszkę mieszane uczucia budzi we mnie ta książka. Z jednej strony piękne ilustracje, świetny humor, nawet interesujące przygody. A z drugiej strony gryzie mnie ten urwany wątek "miejsca w którym jest inaczej", brak zaznaczenia co jest dobre, a co złe (Aurelka niby jest fajna, bo taka sympatyczna z niej czyścioszka, ale z drugiej strony to uciekanie z domu...), no i nie zaszkodziłby w książce jeszcze jeden rozdzialik "przygodowy" i jeden "zakończeniowy". Bo o ile wstęp jest rozbudowany i rozwlekły, o tyle zakończenie zajmuje 4 zdania, jest przyklejone do ostatniej przygody i nie niesie zupełnie niczego, żadnej puenty ani podsumowania.

Początek tej książki, poruszającej problem odrzucenia spowodowanego przez odmienność, napisany dość rozwlekle, zarysowujący dokładnie sytuację i postać Aurelki, sugerowałby, że w szalone przygody małej świnki będzie wplecione jakieś głębsze przesłanie, że po coś te wszystkie szczegóły były opisywane. A tu czym dalej w las, tym wszystko się spłycało, aż do 4-zdaniowego, nijakiego zakończenia. Zupełnie jakby napisanego przez licealistę na kolanie, tuż przed dzwonkiem na lekcje, na zasadzie "zakończenie musi być".

Zalety
Cudne ilustracje,
Rewelacyjny humor,
Interesujące przygody,
"Żywy" język.
Wady
Szalenie interesujący wątek odrzucenia spowodowanego przez odmienność, po mega rozwlekłym wprowadzeniu, zostaje ni z gruchy ni z pietruchy porzucony, bez głębszej rozkminki,
Obszerny wstęp, stosunkowo szczegółowe zarysowanie postaci, bliskich i problemu który jej dotyczy, po czym seria przygód urwanych z choinki i 4-zdaniowe zakończenie - jakby w pewnym momencie zabrakło autorowi pomysłów na dokończenie tego, co zaczął,
Aurelka jest moralnie niejednoznaczna ;) Trochę to nietypowe jak na bajkę.
  Oceń recenzję 3   0   
Pomóż promować dobre opinie i usuwać najsłabsze.
Przy każdej opinii znajdziesz ikony umożliwiające ocenianie.
Opinie możesz oceniać bez konieczności logowania.




Zobacz co polecają inni
Powiastki Beatrix Potter
Wilga
Czekoladki dla sąsiadki, Dorota Gellner
Wilga
Królewna
GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Rymobranie, Agnieszka Frączek
Wilga
Czy są gdzieś muchy o smaku marchewkowym?
Wydawnictwo Kika
365 bajek na dobranoc
Papilon

Popularne artykuły
Zimowa księgarenka
Długie, zimowe wieczory sprzyjają wspólnej lekturze - i dobrze, ponieważ głośne czytanie wspaniale pobudza wyobraźnię dziecka, ćwiczy uwagę, wzbogaca słownictwo. To świetny, ubogacający wewnętrznie sposób na wspólne spędzenie czasu. Usadowieni w głębokim fotelu, z dzieckiem wtulonym w ramię, przykryci kudłatym kocem, z przyjemnością odkryjmy kolejną książkową historię. Zimową, a jakże.
Lęki nocne - coś więcej, niż tylko zły sen
Dzieci śpią inaczej, niż osoby dorosłe. Jedną z cech wyróżniających sen dziecka jest występowanie pewnych zachowań, które są bardzo rzadko obserwowane u dorosłych. Można tu wymienić m.in. mówienie i chodzenie przez sen czy lęki nocne.
Słowa, które ranią
Zdarza się, że czasem jako rodzice coś "chlapniemy". Z nerwów, przemęczenia, bezsilności. Zupełnie niepotrzebnie, bez jakiegokolwiek pomyślunku. Bywa też, że zapominamy o uczuciach naszych dzieci i z wyrafinowaniem wypowiadamy teksty, które "działają" - a mają przy tym mnóstwo skutków ubocznych...
Edukacja małych europejczyków
Systemy edukacji w Unii Europejskiej są bardzo zróżnicowane. W kwestii edukacji każdy z krajów członkowskich ustala odrębne zasady kierujące kształceniem swoich obywateli. W obliczu niemilknącej debaty społecznej nad obniżeniem wieku szkolnego w Polsce warto przyjrzeć się, jak wyglądają systemy edukacyjne w innych europejskich krajach.

Powrót do: początku strony, pierwszej opinii
(C) 2008-2012 All Rights Reserved by Bangla.pl