Zdecydowanie niedoceniany produkt. Nie jest nijak reklamowany (nawet w reklamie Mollersa go pominęli), leży sobie cichutko na aptecznej półeczce i czeka aż kogoś natchnie i go kupi. Udaje szaraczka, a jest naprawdę wyróżniającym się produktem.
Tran w płynie jest super, ma jednak tę wadę, że nie każde dziecko (i dorosły) jest w stanie zaakceptować dyskomfort organoleptyczny, który występuje po jego wypiciu.
Trany w kapsułkach zaś mają taki problem, że na ogół nie ma w nich zbyt wiele kwasów omega-3 - kiedyś na forum wklejałam tabelkę porównawczą. Mollers Junior występował w niej chyba jeszcze pod nazwą Triomar Junior, zaś sama tabelka pokazywała wyśmienicie, że między nim a peletonem jest istna przepaść ilościowa.
Zresztą do marki Mollers mam zaufanie (wcześniej z powodzeniem córka zażywała (rozgryzała i żuła) zwykłe kapsułki bezsmakowe tejże firmy, ale z czasem jej się odwidziało), więc kupiłam.
Kapsułki Mollers Junior są smaczne - córka zażywa je bez mruknięcia, a wręcz z radością. Mają one truskawkowy aromat i są słodzone słodzikiem - no trudno, inaczej się nie da stworzyć smacznej formy tranu, trzeba czymś go "przyozdobić". Ostatecznie, ile tego słodzika trzeba na osłodzenie tej malutkiej kapsułeczki...
No to teraz opiszę swoje doświadczenia smakowe związane z zażyciem Mollersa Junior ;)
Kapsułka z zewnątrz jest mocno truskawkowa i i słodka: zachęca do wzięcia do buzi i pogryzienia. Osłonka pęka łatwo, ze środka wydobywa się truskawkowy "glut", który dla swojego dobra szybko połknęłam ;) Glut ma delikatny posmak ryby, o wiele delikatniejszy, niż wieloowocowy tran Mollers w butelce. W ustach została ta słodka, truskawkowa osłonka, którą sobie można przyjemnie dociamkać do końca. Dzięki żuciu tej osłonki elegancko znika z ust ten delikatny rybny posmaczek. Można normalnie funkcjonować, nie trzeba zagryzać ani popijać.
Preparatu zażywa się 2 kapsułki dziennie, opakowanie starcza więc na 18 dni takiego dawkowania. Kosztuje różnie, od 12zł (dobra promocja) do 30zł (przydrogawa apteka). Ma się w tej cenie smaczne kapsułki z tranem, o wyróżniającej się zawartości kwasów omega-3 (a o to przecież chodzi).
Jedyny minus to te słodziki, ale to nie ma cudów, w alfa&omega junior czy w Kidabionie też są. Oczywiście, lepiej jakby ich nie było, więc jak dziecko żłopie tran z butelki, to niech żłopie - na zdrowie!
Kupujemy regularnie.
Zalety
Duża zawartość omega-3, Smaczne, Nie trzeba niczym popijać, zagryzać - po wyżuciu kapsułki ma się w ustach komfort.
|
Wady
Zawierają słodziki (jak wszystkie inne "smaczne" preparaty tranu).
|